W takie upały, jakie mamy od kilku tygodniu, trudno myśleć o czymś innym, jak tylko o sposobie schłodzenia się… A co mają powiedzieć Pary, które biorą ślub podczas blisko 40-stopniowych upałów? Po ostatnich weekendach coś mi na ten temat wiadomo… ;)
Ale może by tak pomyśleć o dekoracjach, których już sam widok będzie chłodził nas i gości? Przeszukując sieć w poszukiwaniu lodowych inspiracji natknęłam się na stronę niezwykłej firmy dekoratorskiej John Creager Weddings, która stworzyła przepiękne dekoracje w tej stylistyce…
Lodowe, niczym pokryte szronem kolumny…
Mnóstwo kryształów i chłodnego, niebieskiego światła…
Oraz ocean białych kwiatów.
Zobaczcie sami, jaki piękny efekt! I już jest trochę chłodniej, prawda? :)


Jeśli jednak nie chcielibyście pobierać się w lodowej krainie, może warto wziąć pod uwagę drobne lodowe akcenty: lodowe rzeźby, lodowe bary (świetnie wyglądają!) albo po prostu chłodzący deser.
A już poza wszystkim nie zapomnijcie w taki upalny dzień o dużej ilości lodu do napojów i soków dla Waszych gości oraz, podstawa!, upewnijcie się, że Wasz lokal posiada klimatyzację! Bez niej, w takiej temperaturze, Waszym Gościom na pewno minie ochota na zabawę…














Dodaj komentarz