Paris, Paris… na Podkarpaciu

Dobrze pamiętam dzień, w którym poznaliśmy się z Asią i Ksawerym. Wtedy spadł pierwszy śnieg. Ale mimo przygnębiającej pogody na zewnątrz, nasze spotkanie przy kawie było miłe i pełne pozytywnych emocji. Dwoje zapracowanych ludzi, których łączy wielkie uczucie… Asia i Ksawery stworzyli już sobie zarys tego, jak miało wyglądać ich wesele. Wiedzieli dokładnie, czego nie chcą na pewno, ale nie zamykali się na nowe pomysły. Pierwotnie cała uroczystość miała odbyć się w Warszawie lub okolicach, jednak ostatecznie przenieśliśmy się w rejony malowniczego Podkarpacia.

aik1 Paris, Paris... na Podkarpaciu

Na swój ślub Asia i Ksawery wybrali jeden z najpiękniejszych rzeszowskich kościołów – duży, przestronny i jasny. Położony w samym centrum miasta, zachwycał nie tylko wnętrzem, ale i piękną fasadą oraz zielonym otoczeniem. Wybór nie był przypadkowy, gdyż to właśnie w tym kościele Asia została ochrzczona – pozostał więc sentyment. Kościół udekorowaliśmy dużą ilością białych kwiatów, które w połączeniu z białym dywanem, świecami i płatkami róż, wprowadziły do świątyni niezwykle uroczystą atmosferę. Pełna wzruszających chwil ceremonia wyciskała łzy szczęścia . Po ceremonii na Nowożeńców spadł deszcz różanych płatków, a wokół unosiły się delikatne bańki mydlane.

Przyjęcie odbyło się w przytulnym hotelu. Wśród dekoracji goście mogli odnaleźć subtelne nawiązania do miejsca, które jest bardzo ważne dla Asi i Ksawerego. Dotyczyły one Paryża – to właśnie w mieście zakochanych nasza para zaręczyła się. Właściwie pomysł motywu przewodniego pojawił się dopiero około miesiąca przed ślubem. Musieliśmy wszystko dokładnie przemyśleć, aby dekoracje nie stały się kiczowate i aby motyw nie zapanował nad całym weselem. Idea polegała na subtelnym podkreśleniu znaczenia Paryża dla Asi i Ksawerego. Dlatego zaproponowaliśmy małe wieże Eiffla na każdym stoliku, które zostały potem odpowiednio zabarwione. Stoliki gości nazwaliśmy od znanych i popularnych miejsc Paryża. Dodatkowo na planie stołów pojawił się subtelny kontur paryskiej wieży. Na tym zakończyliśmy mocne akcentowanie motywu. Uzupełnieniem były kompozycje kwiatowe w romantycznych kolorach ecru, bieli i pudrowego różu. Elementem spójnym była brązowa atłasowa wstążka, pojawiająca się na winietkach, planie stołów, ozdobnych pudłach z kompozycjami oraz na bukiecie Panny Młodej. Wszystko to wprowadzało romantyczną atmosferę.

aik2 Paris, Paris... na Podkarpaciu

Przyjęcie rozpoczęło się przepiękną mową i toastem Taty Pana Młodego, który nawiązał w swoich słowach do wielu kluczowych wartości. Nie omieszkał także wspomnieć, co symbolizują miniaturki wieży Eiffla na każdym stoliku. Tak pieknym wstępem rozpoczęło się przyjęcie. Gości bawił profesjonalny zespół muzyczny w pełnym składzie, grający tylko muzykę na żywo. Kiedy zapadł zmrok, na werandzie hotelu rozbłysło światło świec, które zachęcało gości do odpoczynku na świeżym powietrzu. Wreszcie ustąpił upał i można było swobodnie wyjść poza klimatyzowaną salę. A potem… pod osłoną nocy i rozgwieżdzonym niebem Nowożeńcy, w towarzystwie wspaniałych gości, świętowali swój wielki dzień…

aik3 Paris, Paris... na Podkarpaciu

Autorem większości powyższych zdjęć jest Przemek Pączkowski.

Be Sociable, Share!
  • more Paris, Paris... na Podkarpaciu

1 Comment

Leave a Comment


*