19-09-11

„Ja się nie stresuję!”, czyli Paulina wychodzi za Piotra

autor: Ewa Wardęga, Kraina Ślubów

Tytułowy cytat to słowa Pauliny, które najbardziej zapamiętałam z dnia jej ślubu z Piotrkiem. Dlaczego? Bo znając Paulinę od jakiegoś czasu, nie trudno było zauważyć, że na 5 minut przed wyjściem do kościoła, były one kompletnym przeciwieństwem realnego stanu rzeczy :). Ślubny stres, nieważne, jak perfekcyjnie zorganizowane są ceremonia i przyjęcie, prędzej czy później dopada każdego. Ważne tylko, aby był to stres pozytywny i mobilizujący, a nie spowodowany jakąś ślubną katastrofą. I właśnie ten „dobry” stres dopadł też Paulinę. Ale od początku…

Późne lato 2010. Spotykamy się po raz pierwszy. Widzę parę młodych ludzi, którzy planują swój ślub. Co chwila mnie zadziwiają… zwykle, kiedy spotykam się z parami, to ja jestem źródłem pomysłów (bo właśnie taka moja rola!). Tym razem jestem zasypywana gotowymi pomysłami, zdjęciami, inspiracjami. Paulina i Piotrek poszukują wykonawców swoich wyobrażeń. Część z nich już znaleźli – na jednym z naszych ślubów: chcą dokładnie takie winietki i dekorację serwet! Podczas rozmowy myślę „Ta dziewczyna byłaby świetnym wedding plannerem!”. Myśl ucieka tak szybko, jak szybko się pojawiła. Kończymy spotkanie po ustaleniu wszystkich szczegółów. Potem oferta i już po chwili decyzja – chcemy z Tobą współpracować.

paulinaipiotrprzygotowa Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra

W miarę postępu przygotowań poznajemy się coraz lepiej, a mnie coraz częściej nachodzi myśl, że Paulina to urodzona organizatorka z głową pełną dobrych pomysłów. Nie mam odwagi zaproponować takiej współpracy swojej Klientce. Podejmuję decyzję, że zrobię to po ich ślubie… Los chce jednak inaczej – spotykamy się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Piotrek nie może, więc umawiamy się na szybką! kawę, bo przecież zakupy, prezenty, etc. Ta „szybka” kawa zmienia się w 3-godzinne pogaduchy. Efekt? Od 1 stycznia zaczynamy razem pracować! Okazuje się, że nie tylko ja o tym myślałam, ale Paulina także :) Na początek obserwacje i nauka, a w sezonie zajęcia praktyczne, czyli koordynacja. Jeśli czytacie naszego bloga, wiecie, że Paulina radzi sobie perfekcyjnie! Ale dziś chciałabym poświęcić więcej uwagi zdarzeniu, dzięki któremu mogłyśmy się w ogóle poznać…

paulinaipiotrceremonia2 Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra

Paulina i Piotr planowali swój ślub ponad 2 lata – na spokojnie, bezstresowo i mając mnóstwo czasu na dopracowanie szczegółów. My poznaliśmy się na rok przed Wielkim Dniem. Dekoracje, transport, tort i koordynacja były naszymi głównymi działaniami. „Po drodze” doszła także obsługa barmańska i pokaz Flair w wykonaniu naszych niezastąpionych barmanów, stworzenie słodkiego bufetu oraz sesja narzeczeńska. Jej efekty wykorzystaliśmy właśnie na słodkim bufecie i w księdze gości.

Ceremonia miała miejsce w niezwykle pięknej katedrze na warszawskiej Pradze. Dźwięk trąbki i śpiew operowy mają tam inny wymiar – przenoszą obecnych w inny świat. Jak to zwykle z Kawalerami bywa, kulminacja stresu dopadła Piotra, gdy czekał przed ołtarzem, a Paulina szła w jego kierunku. Potem chyba trochę odpuściło, bo przez 90% mszy na twarzach obojga widać było tylko uśmiechy. W niezwykłych wnętrzach praskiej Katedry, Paulina i Piotr ślubowali sobie „miłość, wierność i uczciwość małżeńską…”. Przysięgę wypowiedzieli z pamięci – nie chcieli powtarzać słów za księdzem. Niewielu ma odwagę zrobić to przy tak dużym stresie :)

paulinaipiotrprzyjecie1 Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra

Droga na przyjęcie to było przeżycie. Trafiliśmy w sam środek burzy, która rozpętała się na dobre. Wycieraczki nie nadążały. Na szczęście, gdy dotarliśmy na miejsce, już tylko lekko padało. Nowożeńcy dotarli i mogliśmy oficjalnie rozpocząć tak długo wyczekiwane przez wszystkich wesele! Paulina i Piotr przygotowali niejedną niespodziankę dla swoich gości. Miłość do fotografii sprawiła, że na przyjęciu nie mogło zabraknąć fotograficznych akcentów. Były więc piękne amarantowe i fioletowe ramki, a w nich… zdjęcia ślubne gości! Świetny pomysł, a zaskoczenie gości nie do opisania. Wszyscy mogli zabrać swoje fotografie na pamiątkę, a w trakcie wieczoru choć na chwilę wrócić do swojego ślubu. Inną foto-atrakcją był Photo Booth – mini studio pełne zabawnych gadżetów. Więcej o nim napiszemy już wkrótce.

paulinaipiotrprzyjecie2 Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra

Parkiet nie pustoszał, aż w końcu do czerwoności rozkręcił gości najlepszy team barmański! Marcin i Karol dali mistrzowski pokaz flair, po którym ustawiła się długa kolejka po kolejne kolorowe drinki. Mimo chłodnej, jak na sierpień nocy, w środku wrzało od pozytywnych emocji i dobrej zabawy!

paulinaipiotrprzyjecie3 Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra

Fotografie zostały wykonane przez znanych Wam już z innego naszego ślubu, Natalię i Marcina ze Snap Studio.

Podziel się:
  • facebook Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • linkedin Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • myspace Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • twitter Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • wykop Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • yahoobuzz Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  • email link Ja się nie stresuję!, czyli Paulina wychodzi za Piotra
  1. Ania pisze:

    Witam,

    Piękna realizacja! Kolory o jakich marzę – połączenie fuksji i fioletu. Tak z ciekawości ile wyniósł koszt takiej dekoracji? Kwiaty są przepiękne…..

  2. Ewa Wardęga pisze:

    Witaj Aniu,

    wyślę Ci info na priv :)

  3. Dagmara pisze:

    Przepiękna stylizacja :) Jeśli mogę to również poproszę o przesłanie kosztorystu takiej dekoracji. Czy mogłaby Pani również powiedzieć, gdzie można kupić taką śliczną brożkę?

  4. Ewa Wardęga pisze:

    Dagmaro, broszka to nasz mały skarb :) – już drugi raz pełniła ważną rolę :) – najpierw na moim ślubie, teraz jako „coś pożyczonego” na ślubie Pauliny i Piotra :)
    A wyszperałam ją dawno temu na aukcji internetowej… warto poszukać w sieci lub na pchlich targach. Informację o dekoracjach wyślę mailem.

  5. Kasia pisze:

    Świetna historia i piękna dekoracje wesela! :)

  6. Rafał pisze:

    Świetna stylizacja, wszystkie detale perfekcyjnie dobrane – tak trzymać!

  7. Ewa Wardęga pisze:

    Dziękujemy! Staramy się, aby każdy nasz ślub był dopracowany :)

  8. Aleksandra pisze:

    Piękna stylizacja, zachwycająca. Pani Ewo ja również proszę o kosztorys jeżeli to możliwe. Pozdrawiam i gratuluję świetnego pomysłu:)

  9. HQ Studio Video Blog » Blog Archive » Paulina & Piotr pisze:

    [...] Ślub Pauliny i Piotra odbył się w Katedrze na warszawskiej Pradze. Dokładną relację z tego dnia możecie przeczytać na blogu Krainy Ślubów. [...]

  10. magdalena pisze:

    Gratuluję gustu i talentu :) Dołączam do grona osób proszących o kosztorys takiej dekoracji. Cudowna :)

Dodaj komentarz